Relacja z pola bitwy

czyli wszystko co nie pasuje do innych forów
Awatar użytkownika
bless
Posty: 1093
Rejestracja: 17 mar 2015, o 20:22

Relacja z pola bitwy

Postautor: bless » 8 gru 2015, o 00:42

Germany vs USArmy

Kilka fotek z bitewki, jaką sobie dziś zagraliśmy z Mariosem. Akurat tym razem Marios wygrał - zajął nieco więcej znaczników a przy okazji, tak jakby anihilował moich Amerykanów. :lol:

Enjoy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"You are enemies of Japan. You will be treated accordingly."

Mutsuhiro Watanabe "the Bird"

Awatar użytkownika
trej
Posty: 253
Rejestracja: 17 lis 2014, o 10:14

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: trej » 8 gru 2015, o 07:44

Bardzo fajny fotki. Zacny stół no i ładni ci Twoi burgerżercy.

Awatar użytkownika
Parufka
Posty: 1173
Rejestracja: 17 lis 2014, o 12:43

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: Parufka » 8 gru 2015, o 08:18

Super fotki no i widzę, że u Niemców była karna kompania :).

Awatar użytkownika
Siena
Posty: 140
Rejestracja: 7 gru 2015, o 20:47

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: Siena » 20 gru 2015, o 17:43

Stół zacny. Budynki z 4ground? Czy z innej firmy?

Awatar użytkownika
bless
Posty: 1093
Rejestracja: 17 mar 2015, o 20:22

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: bless » 20 gru 2015, o 18:09

Dzieki za miłe komenatrze.
Jeśli chodzi o makiety, to te białe to 4Ground. Ten duzy, spalony budynek to chyba "Tereny do gier". Murki żywiczne kupowałem na evencie, nie wiem, kto jest producentem.
"You are enemies of Japan. You will be treated accordingly."

Mutsuhiro Watanabe "the Bird"

Awatar użytkownika
bless
Posty: 1093
Rejestracja: 17 mar 2015, o 20:22

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: bless » 6 sty 2016, o 18:55

Mieliśmy dziś z Parufką ciekawą bitwę. :)

Scenariusz z podręcznika "Empire in Flames" pt." HQ Raid".
Ogólnie chodzi o to, że Brytole robią najazd na wiochę, żeby zabić dowódców japońskich i zdobyć tajne dokumenty.
Brytyjczycy mają element zaskoczenia i przewagę liczebną na stole w momencie rozpoczęcia bitwy.

Cele Brytyjczyków to:
- zabicie dowództwa japońskich oddziałów (5VP za każdy z dwóch oddziałow dowódczych)
- dotarcie do budynków, w których przebywało dowództwo japońskie (w celu przejęcie dokumentów, itp.) - D6VP za zajęcie każdego budynku (choćby na chwilę)
- zabicie jak największej liczby japońskich oddziałów (1 VP za każdy oddział zabity)

Cele scenariusza dla Japsów:
- zabić wroga (1VP za każdy wyeliminowany oddział)
- nie dać zabić dowództwa i nie dać wejść do budynków

Żeby nie było za łatwo scenariusz ma kilka zasad specjalnych:
- atak ma miejsce NOCĄ, co mocno ogranicza widoczność. Od drugiej tury na 4+ wystrzeliwana jest flara, która oświetla pole bitwy - wtedy widać normalnie
- Brytole po przeprawie przez dżunglę są wyczerpani (zasada Exhaustion: przed bitwą z wyczerpania zmarł pomocnik snajpera oraz spotter moździerza, spotter i jeden obsługant lekkiej haubicy). Nie miało to wiekszego znaczenia dla przebiegu bitwy (także inne zasady wynikające z Exhaustion).
- Japońcy zostali w wiosce zaskoczeni: na stole mają tylko połowę armii, reszta wjeżdża na pole bitwy z rezerw. Na ture mogą wejść tylko dwa oddziały japońskie. W dodatku wchodzą drogą z losowej krawędzi.
- Japońcy wystawiają się w wiosce a Brytole 12" od budynków. Japończycy są więc otoczeni.
- bitwa wg scenariusza trwa 8 tur. 9-ta na 4+, więc jest trochę czasu.

Na stole wystawiłem:
Japonia
- Porucznika z pomocnikiem (regular) - oddział dowódczy - w komórce przy budynku
- Medyka (weteran) - oddział dowódczy - na piętrze jednego z budynków
- 15 Regularnych żólnierzy na parterze jednego z budynków
- 15 Regularnych żólnierzy na parterze jednego z budynków
- 15 Bamboo Spear Fighters między budynkami
- lekką haubicę przy drodze
- miotacz płomieni między budynkami

W rezerwach zostawiłem:
2x Kurogane (jeep z MMG)
Czołg lekki Stuart M3 (lekki antitank, 3x mmg)
Czołg lekki Shinhoto Ch-Ha (medium antitank, 2x mmg)
15 Regularnych żołnierzy
2x kamikadze
Antitank Rifle

Brytole wystawili:
Porucznik z pomocnikiem
6 Gurkhów
6 Gurkhów
7 Gurkhów
7 Chidits (LMG)
7 Chindits (LMG)
6 Regulars
Czołg średni - Sherman
Czołg średni - M3 Grand
Boys Antitank Rifle
Snajper
Obserwator artyleryjski
Średni moździerz
Lekka Haubica 25pd
Muł weteran :)

Tak, umówiliśmy się, że bierzemy po dodatkowym czołgu. :)
Ja wziąłem Shinhoto a Brytyjska armia M3 Granda. Wg scenariusza Brytyjczycy nie powinni mieć w ogóle pojazdów a Japończycy powinni się składać na selektorze Upadek Singapuru, ale że mój przeciwnik nie był w stanie sie wystawić bez pojazdów, wiec i ja dostałem pozwolenie na skorzystanie z innego selektora. Z bitwy leśnej zrobiło się pancerne starcie. :)

Stół wyglądał tak:
Obrazek

Rozpoczął się rajd!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Brytyjczyk w pierwszej turze wzywa ostrzał artyleryjski (na moją lekka haubicę w środku wioski) i podchodzi oddziałami w kierunku budynków.

W drugiej turze (widać normalnie, bo wystrzeliła flara) okazuje się, że artyleria się pomyliła i dała ostrzał nie w to miejsce, co trzeba. Przestawiam znacznik ostrzału między Shermana, duży oddział Ghurków i Chinditów, oraz moich Bambusów. Mój oddział dostaje dwa piny, Gurkhowie tak samo, Chindits dostają jednego pina a Sherman dostaje gonga i po trafieniu z ciężkiej haubicy malowniczo rozpryskuje się na tysiąc kawałków. Mały farcik, ale już wiemy, jak to jest z tymi wszystkimi obserwatorami.... ;)
Lepiej radzi sobie lokalnie lekka artyleria brytyjska, która trafia w oddział japońskich Regularów w domku: zabija dwóch i wbija dwa piny.
Moje Bambusy zarywają też ostrzał i ginie ich 5. Na szczęście po zniszczeniu Shermana najbliższym oddziałem są Gurkhowie, wiec ich szarżuję, póki żyje. Oczywiście ginę w tym starciu, ale biorę ze sobą do piekła aż trzech Nepalczyków! Całkiem spoko deal.
Tymczasem drugi oddział Gurkhów szarżuje moją lekką haubicę. Tracę artylerię, ale Gurkhowie stają niedaleko miotacza płomieni. Daje im ognia - zabijam jednego, ale wbijam aż 4 piny. Nepalczycy nie zdają liderki i oddział rozprasza się. Mi za to kończy się paliwo w miotaczu, wiec i mój oddział znika z pola bitwy.
Trzeci oddział Gurkhów skrada się na południu w asyście M3 Granda. Ten czołg może mi tu trochę nabruździć, więc ucieszylem się, kiedy wprowadzany z rezerw Shinhoto wylosował akurat północną drogę, jako punkt wejścia na stół. Podjeżdżam praktycznie w styk z M3 GRandem i strzelam. Trafiam, ale nie przebijam pancerza. Grand jest w takim szoku po tym zuchwałym ataku, że z wrażenia oblewa test rozkazu (dostał pina za trafienie od Shinhoto) i nic nie robi. Dopiero wtedy dowiedziałem sie, ze Grand ma dwa działa przeciwpancerne (lekkie i średnie), wiec gdyby zdał ten rozkaz, to z mojego Shinhoto pewnie niewiele by zostało... ups. :)
Gurkhowie chowają się za stodołą, ale moi Japońcy zauważyli ruch na podwórzu, wyskoczyli z domku i dali salwę na point blanc. Zabijam trzech ciemnoskórych. Wtedy z komórki obok wyskakuje mój dowódca z pomocnikiem i także daje ognia w ostrzelanych Gurkhów. Z dwóch strzałów zabijam dwóch żołnierzy - zostaje jeden, który nie zdaje liderki. Oddział znika.
Wjeżdżam z rezerw Stuartem M3 od wschodu. Boys odpala Ambusha, ale nic nie robi.

W trzeciej turze zapada ciemność. Dostaję pierwszą kostkę i poprawiam z Shinhoto w M3 Granda - trafiam i przebijam. Czołg wybucha. Ufff....

Obrazek

W tej sytuacji 6 Brytyjskich Regularnych podchodzi do mojego dowódcy i próbują go zastrzelić. Nie udaje im się to. W rewanżu dostają szarżę 15 japońskich wkurzonych wojaków. Walka jest szybka, krwawa i bez strat po stronie skośnookiej.

Na ppołudniu oddział Chinditów podchodzi do płotka i daje ognia po 13 Regularach w domku. Nic nie robią, więc na nich szarżuję. Po krótkiej walce zabijam Chinditów, ale mi też zostało już mniej niż pół oddziału. Dostaje szarżę 6 Gurkhów. Tracę oddział, ale zabijam kolejnych dwóch Gurkhów.

Czwarta tura - brak flary.
Wjeżdżam z rezerw Kurogane od południa.
Obrazek

Podjeżdżam do 3 Gurkhów i zabijam 2. Zostaje już tylko jeden.
Na zachodzie wchodzi mi z rezerwy na stół 15 Regularów.
Stuart ostrzeliwuje Boys Antitank Rifle. Zabija.

U mnie na stole zostało jeszcze: 2x 15 Regularów, 2x czolg, Kurogane, dowódca, medyk. Za chwilę wjadą jeszcze Antitank Rifle i drugie Kurogane.

Przeciwnik patrzy na moje siły, na swoje:
1 Gurkha
6 Chinditów
lekka haubica i moździerz, które stoją daleko, wiec większość bitwy nic nie widzą
snajper i dowódca

i podaje mi rękę. Wygrana Japonii. :)

Bardzo fajny scenariusz. Dynamiczny i chyba dosyć wyrównany. Brytyjczykom trudno jest podejść do domków, bo to grozi szarżą. Z drugiej strony, wejście do budynków i zabicie dowództwa daje im kosmiczną liczbę VP, więc warto próbować. Nawet chętnie spróbowałbym zagrać ten scenariusz od drugiej strony. Mam kilka pomysłów jak rozbroić takie zabunkrowane oddziały.
"You are enemies of Japan. You will be treated accordingly."

Mutsuhiro Watanabe "the Bird"

Awatar użytkownika
MadMax
Posty: 297
Rejestracja: 14 wrz 2015, o 15:28
Lokalizacja: Pisz

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: MadMax » 6 sty 2016, o 19:19

Gites raport a pole bitwy... POEZJA :D :D :D .
"War. War never changes".

Awatar użytkownika
Telamon
Posty: 1615
Rejestracja: 27 gru 2014, o 16:05
Lokalizacja: Kraków / Zakliczyn

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: Telamon » 6 sty 2016, o 20:00

Dobre zdjęcia. ;)
Vae Victis 15mm

Chcesz abym pomalował twoje figurki? Pisz.

Awatar użytkownika
Max
Posty: 590
Rejestracja: 17 lis 2014, o 13:12

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: Max » 6 sty 2016, o 23:16

Bardzo fajne raporty :)

Awatar użytkownika
Schalazar
Posty: 353
Rejestracja: 26 lis 2014, o 00:53
Lokalizacja: Piaseczno

Re: Relacja z pola bitwy

Postautor: Schalazar » 7 sty 2016, o 01:52

Ładne zdjęcia i fajnie się czytało.

Pozdrawiam


Wróć do „Dyskusje ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość