Strona 10 z 11

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 1 paź 2017, o 17:36
autor: demi_morgana
Dominig pisze:Bardzo dobrze wyglądają, dawaj zdjęcia całej armii :D


W końcu!

Jakoś 1600 pts, więcej jakby zaprząc weteranów.

Obrazek

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 1 paź 2017, o 19:01
autor: Schalazar
Świetne! Możesz śmiało być dumny :D

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 1 paź 2017, o 19:26
autor: demi_morgana
Mogę też wziąć się za malowanie odrapań i kombinowanie jak robić ostrzejsze fotki.
Dzięki! :D

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 2 paź 2017, o 17:01
autor: Siena
To nie zrobiłeś zadrapań i obić.... :o

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 2 paź 2017, o 18:38
autor: demi_morgana
Odrapań mundurów powstałych w transporcie :lol:

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 19 kwie 2018, o 13:43
autor: demi_morgana
Tempus fugit, dzieci się rodzą i przez to zapomniałem wrzucić najnowszy armijny nabytek:
M3A1 Stuart, wersja zapalniczkowa :twisted:

Wygląda na to, że powinienem zamontować druga wersją wieżyczki ale w ujdzie w ogniu walki :oops:

Obrazek

Obrazek

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 20 kwie 2018, o 21:29
autor: rilian
Wygląda zacnie.

Ktoś z Was wie co to są za elementy, te pionowe pasy stalowe, zwisające z błotników? Kiedyś, ktoś pytał o to na fejsie i sam zacząłem się zastanawiać co to. Jak szukałem zdjęć, to częściej te elementy można było zobaczyć na czołgach z afryki (czyli pewnie chodzi o wcześniejsze wersje, a nie o front). Mam w domu monografię stuarta, ale taką, która skupia się na konkretnym egzemplarzu (szczegółowe zdjęcia detali, wnętrza itp.), który oczywiście tych pasów nie ma:/

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 20 kwie 2018, o 21:35
autor: demi_morgana
Kiedyś też o to pytałem: o ile pamiętam na tym wieszało się jakieś osłony.

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 21 kwie 2018, o 23:56
autor: Ragnar
Takie mocowania widziałem tylko na wersji "Honey".
Pewnie Rilian ma rację to może być miejsce na osłony, jednak na żadnych zdjęciach czy filmach archiwalnych osłon nie widać.

Re: McDonaldsy z Elbląga

: 24 kwie 2018, o 08:15
autor: rilian
Jedyna inna rzecz jaka mi przychodzi do głowy, to mocowanie do pokładu okrętu, który ma dopłynąć aż do Afryki.